Ceramika iłżecka
Polska, 1951, 10 min
A. Wajda, „Etnograficzny remanent", „Konteksty” 2008, nr 2, s. 83.„W moim rozumieniu film miał być głosem wołającym o ratunek i miał zawierać tylko element krytyczny – fakt, że garncarstwo uprawiane przez starych ludzi ginie wraz z nimi, a spółdzielnia wcale nie idzie temu na ratunek. Niestety film mój zepsuł obowiązujący wtedy socrealistyczny komentarz, zrobiony przez Szkołę z myślą, by etiudę pokazać na ekranach jako dodatek. Ukatrupił on wszystkie moje szlachetne intencje w sprawie iłżeckich ludowych artystów, a scena narady produkcyjnej była nieuniknionym ukłonem w stronę Centrali Przemysłu Ludowego i Artystycznego, która finansowała film. Zostały jednak obrazy łączące ceramiczne świątki z krajobrazem, dzieło operatora Jerzego Lipmana, autora zdjęć do »Ceramiki iłżeckiej«, ciekawy wkład do filmów etnograficznych”.
Opis
Bohaterów swojej drugiej etiudy, czyli garncarzy, Andrzej Wajda poznał jako nastolatek, spędzając wakacje w okolicach Iłży. Na czwartym roku studiów zdecydował się zrealizować o nich dokument ukazujący problemy, z którymi borykali się w związku z powstaniem obowiązkowej w tym czasie spółdzielni. Kłopotem było nie tylko obniżenie zarobków, ale również ograniczanie wolności artystycznej przez ujednolicanie wzorów wytwarzanej ceramiki.
Ograniczającą rękę socrealizmu poznał już wtedy sam reżyser – w wyniku nacisków film zwieńczyła scena zapewniająca o kulturalnym rozwoju życia w Iłży, a całość dopełniał komentarz Antoniego Bohdziewicza, reżysera i pedagoga, podkreślający potrzebę zachowania dla przyszłych pokoleń tej sztuki ludowej. Film został przez profesorów Filmówki oceniony jako bardziej oświatowy niż dokumentalny, stanowi jednak zapowiedź wykorzystywania przez Wajdę niefikcjonalnych form oraz skupiania się na sztukach pięknych. Jest również początkiem owocnej współpracy z operatorem Jerzym Lipmanem, kontynuowanej przez kolejną dekadę.
Informacje o filmie
Galeria3
